niedziela, 4 sierpnia 2013

Cześć!

   Właśnie stworzyłam bloga. Zabieram się do tego od dłuższego czasu i w końcu mi się udało. Długo zastanawiałam się o czym on będzie. Doszłam do wniosku, że będzie on o wszystkim po trochu. O moich przemyśleniach, o pomysłach, czy o mnie. Na wstępie powiem, że na imię mam Gosia i mam prawie 16 lat. Będę podpisywać się nickiem Verika. Jestem zwyczajną dziewczyną, która jak każdy ma w życiu marzenia, problemy i szczęśliwe sytuacje. Lubię zwierzęta, od zawsze chciałam zostać weterynarzem, ale chyba mi się to nie uda ze względu na wysoki poziom studiowania weterynarii. Wydaje mi się, że mimo, iż jestem dobrą uczennicą, nie napiszę matury na wystarczającą ilość punktów, aby dostać się na studia. Myślę także o medycynie, na którą jeszcze mniejsze mam szanse, a także o psychologii. Zobaczę jak wszystko wyjdzie. Mam grupę przyjaciółek, z którymi spotykam się prawie codziennie, zazwyczaj gadamy, oglądamy filmy, wygłupiamy się, żartujemy sobie, chodzimy po mieście, czy też jeździmy na zakupy lub zwyczajnie gdzieś, aby powłóczyć się po innych miastach. :D Mam też dwie starsze siostry, z którymi też często mogę porozmawiać i wyżalić się z problemów. :) Myślę, że gadania o mnie już wystarczy, więc zamykam ten temat. :>
   Moja teoria bycia optymistą! :) 
Chciałam poruszyć temat optymisty, ponieważ każdy w życiu ma problemy lub drobne nieszczęścia, które przytłaczają go na co dzień. A więc tak. Moim zdaniem jeżeli ktoś zadręcza się problemami i ciągle się nimi nurtuje powinien pomyśleć pozytywnie. Muszę się przyznać, że ja sama także mam często z tym problem. Po prostu kiedy dopadnie mnie jakieś nieszczęście leże w łóżku i rozpaczam nad wszystkim co źle się dzieje itp. Ale za każdym razem kiedy mam dosyć smutków, myślę sobie, że co będzie to będzie, że każdy ma w życiu problemy, że jest wiele pozytywnych rzeczy na świecie. Problemy też musimy rozwiązywać, a nie rozpaczać. Np. kiedy zwolnią nas z pracy, musimy szukać kolejnej, przecież damy radę, jesteśmy silni, na pewno przyjmą mnie do jakiejś pracy, w której już nie zawiodę. Inny przykład, mamy złe oceny w szkole, wtedy nie kładziemy się na łóżko, nie otwieramy facebooka i nie przygnębiamy się tym, tylko od razu po powrocie do domu robimy sobie notatki do nauki, uczymy się, nie myślimy nad tym, czy damy radę się nauczyć lecz nad tym czego się uczymy :). Damy radę poprawić oceny, przecież ten materiał jest przygotowany właśnie na nasze możliwości. Olewamy upartych nauczycieli, którzy nie raz się na nas "uwzięli", chodź innym wydaję się to nie prawdą. Po prostu przestajemy prowadzić wojne i pokazujemy, że umiemy i już nam w niczym nie doskoczy :D. Wtedy większość rzeczy udaje nam się lepiej, bo nie myślimy co będzie, co to będzie, tylko, żeby szybko pozbyć się problemu i zapomnieć o tym, rozwiązać go, nie zadręczać się i mieć czas na zabawę i spokój. :) To wydaje się głupie czy proste, ale jednak dużo osób mówi, że to działa :) Więc, bawmy się świat jest piękny! "nie jest prosto", ale takie już jest życie, czasem są dobre chwile, czasem złe. Musimy po prostu przeżyć, przeżyć jak najlepiej umiemy! :> Cześć!:)

3 komentarze:

  1. rozgadana jesteś :p
    Ale blog zapowiada się fajnie. Powodzenia w pisaniu ^^

    http://livethemometn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Ci wytrwałości w blogowaniu :) Blog zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada sie na fajny blog :D
    http://jaagu5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń